- Sara pobudka ! - otworzyłam oczy o pierwsze co zobaczyłam to mój mały kuzyn Maciek.
-Już, już wstaje
- No ale Sara chodź bo ciocia zrobiła śniadanie i ktoś do ciebie przyszedł - powiedział mi Maciek z tajemniczym uśmiechem
- Kto przyszedł ?! -zawołałam za uciekającym kuzynem. Załamanie jakieś z tą rodziną no ale nic. Szybko założyłam na siebie szlafrok, poprawiłam włosy i zeszłam na śniadanie.
-SARA ! - usłyszałam i poczułam jak ktoś się na mnie rzuca. Szybko się domyśliłam że to Niall bo tylko on zachowuje się jak małe dziecko to już mój pięcioletni kuzyn jest bardziej rozgarnięty niż ten blondynek.
- Hej blondi puść mnie proszę - powiedziałam i od razu mnie puścił
- Hahaha okej. Ale jesteś najlepsza w przytulaniu - powiedział blondas i znowu się na mnie rzucił.
- Niall proszę puść mnie - krzyknęłam lecz nikt nie miał oczywiście ochoty mnie ratować od tego tlenionego blondynka - HALO !!! RATUNKU JA TU SIĘ ZARAZ UDUSZĘ !!!
- E sory ale wy się znacie ? - Zapytał zdziwiony Harry
-No raczej, że tak Hazza przecież Ci kiedyś oniej opowiadałem - powiedział mój kochany Irlandczyk i wywrócił teatralnie oczami.
- Okej dobra,dobra nie denerwuj się tak bi żyłka pęknie. A tak w ogóle Sara to jest Liam, Zayn, Niall, którego już znasz i Louis mój chłopak- powiedział to i objął szatyna w pasie. O rany jak słodko *_*.
*_*_*_*_*-*-*-*-*_*_*_*_*-*-*-*-*_*_*_*_*
Hejo! sory, że tak długo nie dodawałam ale nie miałam weny i w ogóle. Ale tak po ostatnim rodziale mogliście się spodziewać romansu z Hazzą no niestety nasz loczek gra w drugiej drużynie(tak w ogóle to mój ulubiony bromance więc nie mogłam go nie dodać )
Jak ktoś ma pomysły na następny rozdział to plis pisać









